[ Emily ]
Obudziłam się z uśmiechem na twarzy,
bo Alex i Katy miały dla mnie niespodziankę. Wstałam z łóżka pokierowałam się
do łazienki i wzięłam prysznic. Po prysznicu poszłam do pokoju i ubrałam się,
poszłam do kuchni była 10;00 a dziewczyny miały być o 12;00, więc zrobiłam sobie
herbatę i kanapki, gdy zjadłam włożyłam talerz i kubek do zmywarki. Poszłam do
salonu, a kiedy już miałam włączyć telewizor ktoś zadzwonił do drzwi. Zdziwiłam się
trochę, ale bez namysłu poszłam otworzyć drzwi i ku mojemu zdziwieniu stał w
nich dosyć wysoki, ciemnowłosy chłopak o ciemnej karnacji.
-Cześć! Mogę się u ciebie na chwilę
schować?- powiedział szybko.
-Yyyy… okey?- odpowiedziałam
zdziwiona.
Kogoś mi on przypominał, jakbym go
gdzieś widziała, próbowałam sobie przypomnieć, ale na marne. Nagle moje wysyłki
żeby sobie przypomnieć przerwał chłopak.
-Przepraszam. Nie przedstawiłem się
Zayn jestem- wyciągnoł rękę w moją strone.
-A tak. Emily - uścisnełam jego rękę z
uśmiechem.- A dlaczego chciałeś się „schować”?- spytałam. Chłopak najwidoczniej
się zmieszał.
-Yyy.. To ty mnie nie znasz? Chociaż
to by wyjaśniało dlaczego nie piszczałaś na mój widok- odpowiedział.
-Nie rozumiem..- powiedziałam .
-Bo ja jestem Zayn Malik ten z One
Direction.- odpowiedział.
-Aaa… Wiedziałam, że cię skądś
kojarzę, teraz wiem. Widziałam wasz plakat na autobusie, a tak na marginesie to
macie całkiem przyzwoitą muzykę.- powiedziałam.
-Noo.. I dzięk.. too ja już idę-
powiedział i już miał iść ale się zatrzymał.- A dasz mi swój numer?- spytał.
-No nie wiem…- powiedziałam a on
błagalnie na mnie spojrzał- No okey.-dałam mu swój numer.
-A gdzie mieszkasz, że biegłeś tędy?-
spytałam po chwili zaciekawiona.
-Parę domów dalej, ale bym nie
dobiegł, ledwo tu się doczłapałem.- odpowiedział podśmiewając się .
-Aha.. To dlatego pod jednym domem
zawsze stoi tyle dziewczyn.- powiedziałam i wstałam z kanapy na której
siedziałam.
-No. Nie dają nam spokoju.-
odpowiedział nie zadowolony.
-Nic dziwnego skoro mieszka w nim tyle
przystojniaków.- powiedziałam bezmyślnie, czego po chwili żałowałam.
-Przystojniaków powiadasz.- zaczął się niespodziewanie zbliżać.
Stałam w bez ruchu i patrzyłam w jego
czekoladowe i hipnotyzujące tęczówki. Zaledwie kilka centymetrów dzieliło nasze
twarze i nagle... zadzwonił dzwonek do drzwi.
-o oł…- powiedziałam szeptem.
- Co?- spytał też szeptem.
-To moje przyjaciółki są waszymi
fankami- powiedziałam a Zayn rozglądał się po domu.
- Racja jest problem- powiedział.
-choć do mojego pokoju i wyłącz
telefon.- złapałam go za rękę i zaczęłam ciągnąć na górę.
-okey, okey, ale po co do twojego
pokoju. Tak od razu, dopiero się poznaliśmy, no ale mi to nie przeszkadza.-
powiedział.
-Ty zawsze tylko o tym myślisz? Haha.-
Zaśmiałam się. – Chciałbyś.- dodałam.
-No przeważnie. I chciałbym nie
ukrywam tego.- powiedział zabawnie poruszając brwiami.
-hahaha zabawny jesteś. Wchodź do
pokoju i nie wychodź, a jak usłyszysz kroki po
schodach to schowaj się - powiedziałam pośpiesznie.
-Ale gdzie ? - spytał bezradnie .
- O Bożeee ... Nie wiem , po prostu się schowaj .. - Wywróciłam oczami .
-Okey ..- odpowiedział rozwalając się na łóżku , a ja wyszłam z pokoju ...
#######################################################################
Kurde . Wiem , że najpierw miał być Prolog ... Ale jakoś tak nie miałam pomysłów i od razu dałam rozdział .. ;) Komentujcie .. I piszcie jeśli coś jest wam się nie podoba.. ;)
A tu macie moje GG ; 46923271
opowiadanie jest nawet niezłe ale na razie mało się dzieje. Rozgłaszaj to że masz tego bloga bo opowiadanie nieźle się zaczyna.
OdpowiedzUsuńsuper.. pisz dalej ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział.Czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńNastępny będzie już jutro ;) Jakoś po południu ;)
Usuń