TRANSLATE OUR BLOG TO YOUR LANGUAGE

sobota, 6 kwietnia 2013

Rozdział 6 . !


2 TYGODNIE PÓŹNIEJ;
Już nie mam takiego doła, ale unikam Zayn’a jak ognia. Dziś chłopcy kazali mi przyjść na ich sesję, więc jestem. Siedzę sama w rogu niemal, że nie zauważalna i ich obserwuje, właśnie przyszła jakaś blond laska, ale zaraz.... To ta co z Zayn’em w łóżku była! Co ona tu robi?! No, nie jestem z Zayn’em ale czuje jeszcze do niego COŚ.... No nie coś, wszystko. Nagle podszedł do mnie Louis.
-Co tak sama siedzisz?- spytał.
-Obse…- nie dokończyłam, bo zobaczyłam jak on się z nią całuje, zaczęły mi strumieniami lecieć łzy, wtedy wybiegłam stamtąd. Usłyszałam jeszcze jak Lou ochrzania Zayn’a, a później ktoś za mną biegnie, więc przyspieszyłam, złapałam taxi i pojechałam do domu. W domu zaczęłam się pakować, postanowiłam, że pojadę do taty już to z nim uzgodniłam, tata pracuje w Polsce i mam tam też dziadków. Jutro o 7;30 mam samolot, spakowałam już wszystko co miałam spakować, spojrzałam na zegarek 22;55..
-No pięknie- powiedziałam pod nosem. Szybko wykąpałam się i poszłam spać..
W POLSCE;
Jestem na lotnisku i czekam na tatę, jeszcze napisze SMS’a do Lou.
*Nie mogłam wam niszczyć życia, jestem za granico u taty. Nie nachodźcie mnie w domu, bo mnie na serio tam nie będzie. A i nie martwcie się, wrócę. Kiedy? Nie mam pojęcia. Przeczytaj tego SMS’a wszystkim. Wasza Emily. Xx*- wysłałam i zobaczyłam tatę, podbiegłam do niego i mocno uściskałam.
-Jak ja dawno cię nie widziałem- powiedział.
-I nawzajem.- zaśmiałam się
-Na ile przyleciałaś?- zapytał.
-Termin nieokreślony.- powiedziałam z uśmiechem.
-To będziesz miała dużo czasu na rozmawianie z dziadkami. I właśnie choć już musimy ich odwiedzić.- powiedział biorąc moje walizki. I poszliśmy na parking, wsiedliśmy do jego samochodu i odjechaliśmy.
2 MIESIĄCE PÓŹNIEJ;
Właśnie siedzę u siebie w domu, w Londynie przyleciałam wczoraj. Nie mówiłam nic chłopkaom i nie mam zamiaru. Przez te dwa miesiące NIKT z nich nie pisał do mnie, żeby chociaż jeden, ale nie ŻADEN. Jedno wyjaśnienie – zapomnieli, dziewczyny też się nie odzywają, nie mam już przyjaciół i znów zaczęłam rozpaczać, że Zayn mnie zdradził. Po nocach nie śpię i płaczę, a mam dużo powodów, jutro idę na dzmentarz, bo dawno nie byłam na grobie mamy. Jest 20, więc wykąpałam się, wskoczyłam w piżamę i poszłam spać….
Rano obudziłam się, wykonałam poranną toaletę, ubrałam się, zjadłam śniadanie założyłam buty, zamknęłam dom i poszłam na dzmentarz. W drodze na dzmentarz kupiłam znicz i kwiaty, cały czas miałam wrażenie, że ktoś mnie śledzi, ale za każdym razem gdy się odwracałam nikogo tam nie było. Byłam już przy grobie mamy, zapaliłam znicz, postawiłam kwiaty pomodliłam się i zaczęłam opowiadać co się u mnie wydarzyło przez ostatnie miesiące. Gdy skończyłam ktoś usiadł obok mnie na ławeczce, trochę się przestraszyłam, ale to wszystko zniknęło jak okazało się, że to …. 

#######################################################################

Dziwnie wyszedł ten rozdział , bo cały czas jest np. Miesiąc później .. i wgl.. Krótki jest ...   Z racji , że dziś jest sobota postanowiłam dodać dwa rozdziały ;) Mam nadzieję , że zostawicie parę komentarzy ;)  

1 komentarz:

  1. cały dzień czekałam na drugi roździał ;) super ;p

    OdpowiedzUsuń