TRANSLATE OUR BLOG TO YOUR LANGUAGE

środa, 17 kwietnia 2013

Rozdział 11 . !


[ Emily ]
Leżałam w Sali, myślałam, że tego nie przeżyje, ale człowiek nie zawsze dostaje to czego oczekuje.. Gdy tak rozmyślałam do Sali wszedł Harry, ucieszyłam się, że nie będę tu już sama, chociaż nie ukrywam myślałam, że pierwszy przyjdzie Zayn. No niby nie chcę znać go za to co mi zrobił, ale co jak co to on powinien tu przyjść pierwszy..
-Cześć! Jak się czujesz?- spytał siadając na krzesełku obok łóżka.
-Zależy z jakiego punktu psychicznie źle a nawet bardzo, fizycznie, bywało lepiej.- sztucznie się uśmiechnęłam.
-To klapa- powiedział.
-Wiesz co? Tak myślałam sobie i wyprowadzam się do Polski. Za dużo wycierpiałam tu przez Zayn’a a Londyn nie daje mi o tym zapomnieć i wciąż przypomina.
- A wiesz po co to zrobiłam?- wskazałam na rękę.- bo chciałam się wyrwać z tego świata… Nie dlatego, że chce brać Zayn’a na litość czy coś, żeby mnie teraz przepraszał i wgl. Co by nie było prawdą..- powiedziałam.
-Ale..- nie pozwoliłam mu nic powiedzieć.
-Nic mnie tu nie trzyma, a jeśli Zayn’owi by tak naprawdę, ale na prawdę zależało to by tu siedział. Nie sądzisz? A on nawet się pewnie nie przejął tylko zajmuje się w domu to swoją lalunio. Mam rację ? - kontynuowałam.
-Nie.. jak cię zabrali to on ją wygonił i powiedział, że nie chce jej znać. Do szpitala nie chciał z nami jechać, ale przyjechał.- powiedział, ja nic nie zdążyłam odpowiedzieć, bo do Sali weszła reszta i musiałam zacząć udawać, że wszystko w porządku..
PARĘ DNI PÓŹNIEJ;
Jestem już u siebie w domu Zayn się niby trochę mną przejął.. ale nie gadamy ze sobą. Musiałam dać klucze chłopakom, bo nie chcą żebym zrobiła znów coś głupiego… Teraz wzięłam gitarę i zaczęłam grać i śpiewać.. ostatnio coś mnie tchnęło i zaczęłam pisać swoje piosenki i teraz właśnie grałam i śpiewałam swoją.
-Co to za piosenka? Nie znam jej..- powiedział Zayn wchodząc do mojego pokoju jak skończyłam..
-A co ty tu robisz? I jak weszłeś? Nie dałam ci kluczy ? Chłopaki ci dali ? I kazali przyjechać ?- zaczęłam zasypywać go pytaniami.
-Chciałem sprawdzić jak się czujesz..
-Jak umierałam to jakoś się nie przejąłeś.- burknęłam pod nosem.- tak nie znasz tej piosenki, bo to moja piosenka..
-Fajna..
-Dzięki..- odpowiedziałam, a Zayn jakoś tak zamyślił się..
-Ej.. Ziemia do Zayn’a.- pomachałam mu ręką przed twarzą.
-Sorry, zamyśliłem się..
-Zauważyłam..
-Spadam.- powiedział i wyszedł..
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ;
Siedziałam sobie na tarasie… i słuchałam muzyki, poczułam czyjąś dłoń na ramieniu to El.
-Co tak sama siedzisz?- spytała.
-A mam do niego iść?- powiedziałam z sarkazmem.
-No może, może.
-Sarkazm to dla ciebie język obcy, co nie ?
-Nie, a dlaczego..
-Nie ważne..- pogadałyśmy trochę i już musiała iść i znów sama. Weszłam do salonu i zaczęłam oglądać TV, o 1 w nocy poszłam spać…
Rano wstałam jak zwykle nie za wesoła i wgl. Postanowiłam odwiedzić grób mamy, z samego rana ubrałam się i wyszłam z domu, zamknęłam drzwi i ruszyłam na dzmentarz. Doszłam tam tam w 5 minut, pomodliłam się i opowiedziałam mamie co się stało i co zrobiłam. Później wróciłam do domu, brakuje mi mamy.. choć wiem, że jest przy mnie i czuwa nade mną. W domu zjadłam coś i poszłam do pokoju, włączyłam laptopa , zajrzałam na Facebook’a i Twittera. Ale nie bardzo mnie obchodziło co się dzieje.. wyłączyłam laptopa i poszłam spać…

#####################################################################

Jest krótki ... Przepraszam ..

1 komentarz: