[ Emily ]
Leżałam w Sali, myślałam, że tego nie
przeżyje, ale człowiek nie zawsze dostaje to czego oczekuje.. Gdy tak
rozmyślałam do Sali wszedł Harry, ucieszyłam się, że nie będę tu już sama,
chociaż nie ukrywam myślałam, że pierwszy przyjdzie Zayn. No niby nie chcę znać
go za to co mi zrobił, ale co jak co to on powinien tu przyjść pierwszy..
-Cześć! Jak się czujesz?- spytał
siadając na krzesełku obok łóżka.
-Zależy z jakiego punktu psychicznie
źle a nawet bardzo, fizycznie, bywało lepiej.- sztucznie się uśmiechnęłam.
-To klapa- powiedział.
-Wiesz co? Tak myślałam sobie i
wyprowadzam się do Polski. Za dużo wycierpiałam tu przez Zayn’a a Londyn nie
daje mi o tym zapomnieć i wciąż przypomina.
- A wiesz po co to zrobiłam?-
wskazałam na rękę.- bo chciałam się wyrwać z tego świata… Nie dlatego, że chce
brać Zayn’a na litość czy coś, żeby mnie teraz przepraszał i wgl. Co by nie było
prawdą..- powiedziałam.
-Ale..- nie pozwoliłam mu nic
powiedzieć.
-Nic mnie tu nie trzyma, a jeśli
Zayn’owi by tak naprawdę, ale na prawdę zależało to by tu siedział. Nie
sądzisz? A on nawet się pewnie nie przejął tylko zajmuje się w domu to swoją
lalunio. Mam rację ? - kontynuowałam.
-Nie.. jak cię zabrali to on ją
wygonił i powiedział, że nie chce jej znać. Do szpitala nie chciał z nami
jechać, ale przyjechał.- powiedział, ja nic nie zdążyłam odpowiedzieć, bo do
Sali weszła reszta i musiałam zacząć udawać, że wszystko w porządku..
PARĘ DNI PÓŹNIEJ;
Jestem już u siebie w domu Zayn się
niby trochę mną przejął.. ale nie gadamy ze sobą. Musiałam dać klucze chłopakom,
bo nie chcą żebym zrobiła znów coś głupiego… Teraz wzięłam gitarę i zaczęłam
grać i śpiewać.. ostatnio coś mnie tchnęło i zaczęłam pisać swoje piosenki i
teraz właśnie grałam i śpiewałam swoją.
-Co to za piosenka? Nie znam jej..-
powiedział Zayn wchodząc do mojego pokoju jak skończyłam..
-A co ty tu robisz? I jak weszłeś? Nie dałam ci kluczy ? Chłopaki ci dali ? I kazali przyjechać ?-
zaczęłam zasypywać go pytaniami.
-Chciałem sprawdzić jak się czujesz..
-Jak umierałam to jakoś się nie
przejąłeś.- burknęłam pod nosem.- tak nie znasz tej piosenki, bo to moja
piosenka..
-Fajna..
-Dzięki..- odpowiedziałam, a Zayn
jakoś tak zamyślił się..
-Ej.. Ziemia do Zayn’a.- pomachałam mu
ręką przed twarzą.
-Sorry, zamyśliłem się..
-Zauważyłam..
-Spadam.- powiedział i wyszedł..
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ;
Siedziałam sobie na tarasie… i
słuchałam muzyki, poczułam czyjąś dłoń na ramieniu to El.
-Co tak sama siedzisz?- spytała.
-A mam do niego iść?- powiedziałam z
sarkazmem.
-No może, może.
-Sarkazm to dla ciebie język obcy, co
nie ?
-Nie, a dlaczego..
-Nie ważne..- pogadałyśmy trochę i już
musiała iść i znów sama. Weszłam do salonu i zaczęłam oglądać TV, o 1 w nocy
poszłam spać…
Rano wstałam jak zwykle nie za wesoła
i wgl. Postanowiłam odwiedzić grób mamy, z samego rana ubrałam się i wyszłam z
domu, zamknęłam drzwi i ruszyłam na dzmentarz. Doszłam tam tam w 5 minut,
pomodliłam się i opowiedziałam mamie co się stało i co zrobiłam. Później
wróciłam do domu, brakuje mi mamy.. choć wiem, że jest przy mnie i czuwa
nade mną. W domu zjadłam coś i poszłam do pokoju, włączyłam laptopa , zajrzałam
na Facebook’a i Twittera. Ale nie bardzo mnie obchodziło co się dzieje..
wyłączyłam laptopa i poszłam spać…
#####################################################################
Jest krótki ... Przepraszam ..
spoko ;)
OdpowiedzUsuń