Dziewczyny przedzierały się przez tłumy, a
mnie ciągnęły za sobą żebym im nie uciekła.... Już po chwili stałyśmy przy samej
scenie, światła zabłysły, a na scenę wyszło pięciu chłopaków. Zaczęli śpiewać, wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć i bujały się na
wszystkie strony, a ja? Ja stałam jak ten kołek. W końcu nogi zaczęły mnie
boleć, usiadłam na ziemi i obczajałam każdego chłopaka po kolei, ale zdecydowanie
najbardziej spodobał mi się Zayn. Piosenka się skończyła, a oni zaczęli
wybierać dziewczyny… Pierwszy był tleniony blondyn, wybrał Katy następny był
chłopak, który wyglądał na najbardziej odpowiedzialnego z nich, wybrał jakąś
dziewczynę z prawie samego końca, następny wybierał chłopak w bluzce w paski.
Wybrał jakąś, która stała parę metrów od nas, chłopak z lokami wybrał Alex, a
Zayn oczywiście musiał wybrać mnie.. Wiedziałam, że to zrobi i musiałam iść na
scenę jak wszystkie dziewczyny.
-Dlaczego wybrałeś mnie?- spytałam go
na ucho.
-Może kiedyś ci powiem,- odpowiedział.
-Yhym… tylko szybko.- powiedziałam.
WIECZOREM;
Właśnie przyszły do mnie Alex i Katy
ze swoimi kreacjami, one już miały wszystko gotowe, a ja jeszcze szukałam.. Ale
w końcu znalazłam czarną sukienkę na grubych ramiączkach do połowy uda,
przylegającą do ciała i do tego czarne szpilki za którymi nie specjalnie
przepadam. Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic, wytarłam się, wysuszyłam
włosy i włożyłam sukienkę. Alex zrobiła mi lekki makijaż, a Katy podkręciła
lekko włosy na lokówce, jak już byłyśmy gotowe to
spojrzałam na zegarek 19;55 za pięć minut przyjdą chłopacy, więc włożyłam już
szpilki i wzięłam czarno-złoto kopertówkę w którą włożyłam telefon i kasę.
Byłam już gotowa tak jak dziewczyny. Zadzwonił dzwonek do drzwi..... Poszłam
otworzyć, jak otworzyłam moim oczom ukazało się trzech przystojniaków ubranych
w garnitury, kiedy Zayn mnie zobaczył szczęka mu opadła.
-Cz-Cześć, ale ślicznie wyglądasz.-
wydukał.
-Hej i miło słyszeć.- uśmiechnęłam
się.
-A gdzie Alex i Katy?- spytał Harry
-Na górze, idźcie po nie.-
powiedziałam, a Harry i Niall poszli po dziewczyny, ja zostałam z Zayn’em.
-Na serio wyglądasz NIESAMOWICIE.- chłopak za akcentował słowo niesamowicie.
-Dzięki i nie przesadzaj już. Ty też
jesteś ślicznie ubrany.- rzuciłam chichocząc.
-To możemy już iść?- spytał jak
staliśmy i czekaliśmy na resztę .
-Jasne, tylko dam Alex klucze,- dałam
jej klucze i wyszliśmy z Zayn’em z domu, poszliśmy do restauracji, Zayn odsunął mi krzesło, ja usiadłam, on po chwili też już siedział. Przez moment panowała cisza, którą po
chwili przerwał Zayn.
-Co zamawiamy?- spojrzał na mnie
-Nie wiem, ty coś wybierz.
-okey-
on złożył zamówienie, siedzieliśmy w ciszy, kelner przyniósł nam dania,
a po chwili już jedliśmy. Po posiłku Zayn za proponował spacer, wyszliśmy z
restauracji i przez chwilę Zayn patrzył na mnie tak jakby chciał mnie zgwałcić.
Ale w końcu zaczął rozmowę.
-Mam wrażenie, że mnie nie lubisz.-
powiedział zasmucony.
-Nie to, że cię nie lubię, po prostu
od pewnego czasu mam problem z zaufaniem
do osób.
-Od pewnego czasu czyli?
-Od hmm… 2 lata już będzie.
-A dlaczego powiesz mi? Jeśli nie
chcesz to zrozumiem…
- Chcę ci powiedzieć, ale najpierw
ty powiedz czy mogę ci zaufać.- powiedziałam patrząc w jego oczy.
-Jasne możesz- odparł.
-Ale pamiętaj jak mnie zawiedziesz to
już ci nie zaufam..
-Okey.
-Więc jak już powiedziałam to było
2 lata temu, poznałam miłego chłopaka przynajmniej tak mi się zdawało. Był miły,
we wszystkim mi pomagał. Pewnego wieczoru poszliśmy na domówkę, wypiłam sporo
drinków, byłam już zalana. On zaciągnął mnie do pokoju, później zaczął całować,
dotykać i dobierać się do mnie. Ja tego nie chciałam, kopnęłam go w krok, kiedy on zaczął zwijać się z bólu to ja uciekłam…- powiedziałam łamiącym się głosem.
-Już wszystko dobrze, było minęło - przytulił mnie .
-Nie! On chciał mnie wykorzystać nic
nie jest dobrze!- krzyknęłam i się rozpłakałam, on nic nie powiedział tylko
mnie mocniej przytulił.
-Może odprowadzić cię do domu?- spytał zatroskany .
-Jest problem, ja nie mam kluczy..
dałam je Alex . - powiedziałam jak się opanowałam.
-To może prześpisz się u nas? - za proponował .
-No w sumie nic innego nie mam do
wyboru .
-To choć. - szliśmy w ciszy, doszliśmy
do domu 1D . On otworzył drzwi i weszliśmy do środka, zamknął za nami drzwi, nie było nikogo w środku ... Wziął mnie za
rękę i poprowadził na górę, weszliśmy do jego pokoju i zamknął drzwi na
klucz . Po chwili zaczął mnie całować ja oddawałam mu pocałunki w końcu, zaczął
zdejmować mi sukienkę, ale ja zaczęłam protestować .
-Zayn nie… - odepchnęłam go .
-Okey nie nalegam . - usiadł na fotelu .
- Nie zrozum tego źle, my wogule się nie znamy ...
-Dobrze jak już powiedziałem nie
nalegam .
-Dziękuje .
-Za co?- zdziwił się.
-Za dzisiejszy dzień.- pocałowałam go
w policzek .
-Słuchaj ... Ja wiem , że się nie znamy i wgl .... Ale ja od samego początku coś do ciebie poczułem i to jest silne uczucie , nigdy wcześniej się tak nie czułem...- spojrzał mi w oczy.
- Zayn..
- Nie , wiem jak zareagujesz , ale ja bym chciał żebyś była moją dziewczyną... Jeżeli mnie odrzucisz , zrozumiem cię ..- dokończył swoją wypowiedź i spuścił głowę .
-Wiesz ... - spojrzał na mnie słodko
- No niech będzie. – dodałam z uśmiechem , a on spojrzał na mnie uradowany, w jego czekoladowych tęczówkach widziałam iskierki .
-Dziękuję , że dajesz mi szansę ...- podszedł do mnie i pocałował .- Może chcesz coś do spania ? - uniósł jedną brew w górę .
-No przydało by się- uśmiechnęłam się, poszedł do szafy i rzucił mi siwe dresy i biały t-shirt, wykompałam się i
przebrana już w rzeczy chłopaka wróciłam do pokoju . Po mnie Do łazienki wszedł Malik , jak wrócił położył się obok mnie w łóżku i zasnęliśmy ...
########################################################################
Przepraszam za jakiekolwiek błędy , starałam się poprawić wszystkie , ale mogłam coś pominąć ... Więc z góry przepraszam .. I tak wgl to ten rozdział wydaje mi się głupi .. Nie udał mi się ..
Co ty gadasz! Nie jest głupi! Super ;)
OdpowiedzUsuń