TRANSLATE OUR BLOG TO YOUR LANGUAGE

czwartek, 4 kwietnia 2013

Rozdział 3 . !


 Dziewczyny przedzierały się przez tłumy, a mnie ciągnęły za sobą żebym im nie uciekła.... Już po chwili stałyśmy przy samej scenie, światła zabłysły, a na scenę wyszło pięciu chłopaków. Zaczęli śpiewać, wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć i bujały się na wszystkie strony, a ja? Ja stałam jak ten kołek. W końcu nogi zaczęły mnie boleć, usiadłam na ziemi i obczajałam każdego chłopaka po kolei, ale zdecydowanie najbardziej spodobał mi się Zayn. Piosenka się skończyła, a oni zaczęli wybierać dziewczyny… Pierwszy był tleniony blondyn, wybrał Katy następny był chłopak, który wyglądał na najbardziej odpowiedzialnego z nich, wybrał jakąś dziewczynę z prawie samego końca, następny wybierał chłopak w bluzce w paski. Wybrał jakąś, która stała parę metrów od nas, chłopak z lokami wybrał Alex, a Zayn oczywiście musiał wybrać mnie.. Wiedziałam, że to zrobi i musiałam iść na scenę jak wszystkie dziewczyny.
-Dlaczego wybrałeś mnie?- spytałam go na ucho.
-Może kiedyś ci powiem,- odpowiedział.
-Yhym… tylko szybko.- powiedziałam.
WIECZOREM;
Właśnie przyszły do mnie Alex i Katy ze swoimi kreacjami, one już miały wszystko gotowe, a ja jeszcze szukałam.. Ale w końcu znalazłam czarną sukienkę na grubych ramiączkach do połowy uda, przylegającą do ciała i do tego czarne szpilki za którymi nie specjalnie przepadam. Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic, wytarłam się, wysuszyłam włosy i włożyłam sukienkę. Alex zrobiła mi lekki makijaż, a Katy podkręciła lekko włosy na lokówce, jak już byłyśmy gotowe to spojrzałam na zegarek 19;55 za pięć minut przyjdą chłopacy, więc włożyłam już szpilki i wzięłam czarno-złoto kopertówkę w którą włożyłam telefon i kasę. Byłam już gotowa tak jak dziewczyny. Zadzwonił dzwonek do drzwi..... Poszłam otworzyć, jak otworzyłam moim oczom ukazało się trzech przystojniaków ubranych w garnitury, kiedy Zayn mnie zobaczył szczęka mu opadła.
-Cz-Cześć, ale ślicznie wyglądasz.- wydukał.
-Hej i miło słyszeć.- uśmiechnęłam się.
-A gdzie Alex i Katy?- spytał Harry
-Na górze, idźcie po nie.- powiedziałam, a Harry i Niall poszli po dziewczyny, ja zostałam z Zayn’em.
-Na serio wyglądasz NIESAMOWICIE.- chłopak za akcentował słowo niesamowicie.
-Dzięki i nie przesadzaj już. Ty też jesteś ślicznie ubrany.- rzuciłam chichocząc.
-To możemy już iść?- spytał jak staliśmy i czekaliśmy na resztę .
-Jasne, tylko dam Alex klucze,- dałam jej klucze i wyszliśmy z Zayn’em z domu, poszliśmy do restauracji, Zayn odsunął mi krzesło, ja usiadłam, on po chwili też już siedział. Przez moment panowała cisza, którą po chwili przerwał Zayn.
-Co zamawiamy?-  spojrzał na mnie
-Nie wiem, ty coś wybierz.
-okey-  on złożył zamówienie, siedzieliśmy w ciszy, kelner przyniósł nam dania, a po chwili już jedliśmy. Po posiłku Zayn za proponował spacer, wyszliśmy z restauracji i przez chwilę Zayn patrzył na mnie tak jakby chciał mnie zgwałcić. Ale w końcu zaczął rozmowę.
-Mam wrażenie, że mnie nie lubisz.- powiedział zasmucony.
-Nie to, że cię nie lubię, po prostu od pewnego czasu mam problem z  zaufaniem do osób.
-Od pewnego czasu czyli?
-Od hmm… 2 lata już będzie.
-A dlaczego powiesz mi? Jeśli nie chcesz to zrozumiem…
- Chcę ci powiedzieć, ale najpierw ty powiedz czy mogę ci zaufać.- powiedziałam patrząc w jego oczy.
-Jasne możesz- odparł.
-Ale pamiętaj jak mnie zawiedziesz to już ci nie zaufam..
-Okey.
-Więc jak już powiedziałam to było 2 lata temu, poznałam miłego chłopaka przynajmniej tak mi się zdawało. Był miły, we wszystkim mi pomagał. Pewnego wieczoru poszliśmy na domówkę, wypiłam sporo drinków, byłam już zalana. On zaciągnął mnie do pokoju, później zaczął całować, dotykać i dobierać się do mnie. Ja tego nie chciałam, kopnęłam go w krok, kiedy on zaczął zwijać się z bólu to ja uciekłam…- powiedziałam łamiącym się głosem.
-Już wszystko dobrze, było minęło -  przytulił mnie .
-Nie! On chciał mnie wykorzystać nic nie jest dobrze!- krzyknęłam i się rozpłakałam, on nic nie powiedział tylko mnie mocniej przytulił.
-Może odprowadzić cię do domu?- spytał zatroskany .
-Jest problem, ja nie mam kluczy.. dałam je Alex . - powiedziałam jak się opanowałam.
-To może prześpisz się u nas? - za proponował .
-No w sumie nic innego nie mam do wyboru .
-To choć. - szliśmy w ciszy, doszliśmy do domu 1D . On otworzył drzwi i weszliśmy do środka, zamknął za nami drzwi, nie było nikogo w środku ...  Wziął mnie za rękę i poprowadził na górę, weszliśmy do jego pokoju i zamknął drzwi na klucz . Po chwili zaczął mnie całować ja oddawałam mu pocałunki w końcu, zaczął zdejmować mi sukienkę, ale ja zaczęłam protestować .
-Zayn nie… - odepchnęłam go .
-Okey nie nalegam . - usiadł na fotelu .
- Nie zrozum tego źle, my wogule się nie znamy ...
-Dobrze jak już powiedziałem nie nalegam .
-Dziękuje .
-Za co?- zdziwił się.
-Za dzisiejszy dzień.- pocałowałam go w policzek .
-Słuchaj ... Ja wiem , że się nie znamy i wgl .... Ale ja od samego początku coś do ciebie poczułem i to jest silne uczucie , nigdy wcześniej się tak nie czułem...- spojrzał mi w oczy.
- Zayn.. 
- Nie , wiem jak zareagujesz , ale ja bym chciał żebyś była moją dziewczyną... Jeżeli mnie odrzucisz , zrozumiem cię ..- dokończył swoją wypowiedź i spuścił głowę .
-Wiesz ... - spojrzał na mnie słodko - No niech będzie. – dodałam z uśmiechem , a on spojrzał na mnie uradowany, w jego czekoladowych tęczówkach widziałam iskierki .
-Dziękuję , że dajesz mi szansę ...- podszedł do mnie i pocałował .- Może chcesz coś do spania ? - uniósł jedną brew w górę .
-No przydało by się- uśmiechnęłam się, poszedł do szafy i rzucił mi siwe dresy i biały t-shirt, wykompałam się i przebrana już w rzeczy chłopaka wróciłam do pokoju . Po mnie Do łazienki wszedł Malik , jak wrócił położył się obok mnie w łóżku i zasnęliśmy ...

########################################################################

Przepraszam za jakiekolwiek błędy , starałam się poprawić wszystkie , ale mogłam coś pominąć ... Więc z góry przepraszam .. I tak wgl to ten rozdział wydaje mi się głupi .. Nie udał mi się ..

1 komentarz: